Lepiej późno, niż... wiadomo.W osiemnaste urodziny panna Laura Beatrice Marling wydała swoją debiutancką płytę. Zanim to nastąpiło włóczyła się po ulicach, śpiewała po tokszołach - próbowała się jakoś przebić. Pomagał jej w tym nieco Charlie Fink (nie mylić!) - kolega ze wspólnego zespołu Noah and the Whale. I jakoś się udało. Nawet nominację do Mercury Music Prize dostała.
Z czym mamy do czynienia? Z folkiem, alternatywnym oczywiście, bo dziś prawie wszystko musi być alt. Z głosem brzmiącym dużo dojrzalej niż u przeciętnej nastolatki. Z tekstami z sensem.
Najchętniej wkleiłbym tu wszystko, co się do mnie przykleiło, ale jakaś selekcja w szanującym się lokalu musi być.
Niech najpierw poleci mój ulubiony My Manic and I
Teraz Night Terror
A na koniec cobyśta nie zasnęli (a, już śpicie) Cross Your Fingers...
Jeszcze raz: Pani nazywa się Laura Marling. Płyta ma tytuł Alas, I Cannot Swim, ukazała się rok temu i tyle czasu zajęło mi zabranie się za nią. Więc do tego odnosi się początek, że lepiej późno niż...
2 komentarz/e/y: