Osiem lat temu, jesienią 2001 roku, ukazała się jedna z najważniejszych płyt polskiej alternatywy (lub offu jak ktoś woli) - Uwaga! Jedzie tramwaj. Artur Rojek z Myslovitz, Mietall Waluś z Negatywu i trzej muzycy Ścianki - Maciej Cieślak, Jacek Lachowicz i Arkady Kowalczyk zamknęli się w Sopocie i nagrali swoje OK Computer. Nie w znaczeniu zżynki, lecz wagi. Wszyscy wyszli ponad to, co robili w macierzystych kamandach. Rojek śpiewa z perspektywy dziecka i dziecięcych obserwacji, zespół pełną skrawków emocji muzyką podbija bezbronne teksty.Z najkrótszego i pozornie najprostszego utworze na płycie - Jesteśmy dla siebie wrogami, niemal beznamiętnie sączą się słowa:
Jesteśmy dla siebie wrogami
Choć mamy ten sam rozmiar butów
Czułości do siebie nie znamy
Żyjemy z uczuciem ciągłego bólu
Efekt poruszający. Dla mnie ten właśnie utwór-synteza najlepiej streszcza album Lenny Valentino.
6 komentarz/e/y: