16.7.11

Portishead w Poznaniu, czyli Silence please



↑ foto: Joanna 'frota' Kurkowska, blackboxphoto.pl/



Drogi na Euro 2012 się robią (podobno się uda zdążyć na Euro 2016), więc gdy spóźniony o jakieś 3 godziny dotarłem do Poznania, Fleet Foxes właśnie zaczynali swój występ. Trochę widziałem z brzegu jeziora, trochę zza bramek, trochę ze strefy gastro (sorry, byłem bardzo spragniony), a trochę normalnie. Ten wstęp jest po to, by usprawiedliwić brak jakiegokolwiek dźwięku z gigu średnio rączych chłopaków.

Portishead, tak... Jestem w grupie tych, którym Third się bardzo podobało, ale nie spodziewałem się, że kawałki z tego właśnie albumu będą najmocniejszymi momentami koncertu. Całość była OK, poprawna, dość wierna temu, co znamy z płyt, jednak nowe numery zabrzmiały fantastycznie i dla mnie były najjaśniejszym punktem wypadu na Maltę. Beth zdołowała najweselszych członków mojej ekipy wypadowej - neurotyczny spektakl można więc uznać za udany. Nie będę przedłużać, na koniec z tego miejsca podziękuję tylko tym, którzy przyszli na koncert, a nie na pogaduszki o legendarnej już dupie Maryni. Stwierdzam, że niestety liczba organizowanych na koncertach zlotów półgłówków się powiększa i obawiam się, że niedługo ktoś będzie musiał wymyślić coś na wzór "silent disco", by pozwolić pozostałym obecnym cieszyć się z muzyki.


Setlista:

01 Silence
02 Hunter
03 Mysterons
04 The Rip
05 Numb
06 Magic Doors
07 Sour Times
08 Wandering Star
09 Machine Gun
10 Over
11 Glory Box
12 Nylon Smile
13 Cowboys
14 Threads
15 Roads

Encore:
16 We Carry On


Koncert do ściągnięcia stąd (download):
Portishead Live at Malta Festival 2011, Poznań, Poland (6 Jul 2011)
mp3, 224kbps, 146,8MB
hasło (pass): hennwill


Przykazania:
Zajrzyj na stronę Portishead.
Kup oryginalną płytę.
Dziel się koncertem, ale nie wrzucaj go na inne serwery.
Nigdy, przenigdy nie pomyśl nawet o sprzedawaniu tego koncertu.

12 komentarzy:

  1. dziękuję bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hennessy - jesteś wielki, po prostu jesteś wielki. przeogromne dzięki za to nagranie!

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję!!!! nie stać mnie było na bilet, słcuhałam i ogladałam z brzegu jeziora, ale jednak to nie to samo... btw - na brzegu nikt nie gadał, wszyscy w ciszy słuchali a nawet klaskaliśmy ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki wielkie za bootleg! :) co do zlotów półgłówków na koncertach - niestety masz rację :( mocno ubawił mnie pomysł organizowania koncertów w formie silent concert - ale coś w tym jest, bo to by rozwiązało problem półgłówków, hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki! Chociaż muszę przyznać, że jakoś dziwnie się tego słucha bez wizji, gdy nie ma się Beth zaraz przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki. Zdrowia w podzięce życzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuję, cudownie jest przypomnieć sobie te wspaniałe wysoko-emocjonalne chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  8. can't understand a word of polish but... thank u thank u thank u!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki wielkie.
    A koło silent przydałoby się też zrobić koncerty dla niepalących. Wdychanie dymu z papierosów podczas koncertu to nie jest to na co mam ochotę i strasznie przeszkadza w skupieniu się na muzyce. A ta na koncercie Portishead była naprawdę warta stuprocentowego skupienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. silence w tytule i nikt już nie pamięta o Ahmedzie?

    OdpowiedzUsuń